|
Miasto portowe Szczecin z przyległościami
Ogólne wyobrażenie o Szczecinie jest takie, że jest to miasto nad morzem. I nieistotne, że do morza jest jeszcze wiele kilometrów, prawda jest taka, że woda w Odrze do konkretnego mostu to woda MORSKA (ale nie radzę próbować, bo ani nie pachnie ładnie ani nie wygląda, a wręcz wygląda ostro zniechęcająco...;-p).
Zupełnie znienacka Jayin rzekła: Solring przyjeżdża, imprezkę robimy!... No to jak robimy, to robimy, pospolite ruszenie i podjęcie decyzji nastąpiło natychmiast. Największy problem mieliśmy logistyczny z doborem pociągu, bo jakby nie spojrzeć, dupa z tyłu, no ale udało się i oto o 7 rano wysiedliśmy z TLK na dworcu Szczecin Główny.
Słonecznie i ciepło, chociaż w pociągu zmarzliśmy. Spacer brzegiem Odry do miasta, pod budynkiem poczty - Koty Pocztowe w ilości sztuk conajmniej trzech.
- A może one tu za ochronę robią? - zasugerował Wilczy. - Za miseczkę mleczka...
- A tam za miseczkę... Wiesz, wątróbka na śniadanko, cielęcinka na obiadek, służbowa komórka i auto...
Generalnie nasz pobyt w Szczecinie i Stargardzie Szczecińskim można podsumować tak:
- Poczty pilnują Koty Pocztowe.
- Taksówka z dworca do Jayin kosztuje 5 zł :)
- Kota Kissa głównie śpi, odpoczywając od maltretowania przez Dziecko Domowe, czasem ziewa rozdzierająco, generalnie udaje, że ludzie nic ją nie obchodzą, ale zawsze siedzi gdzieś obok i zezuje, co robią.
- Zabytek klasy zero nadal stoi, pomimo, że weszły tam dwie wiedźmy i jeden wiedźm.
- Wieże bramy nad kawałkiem rzeczki idealnie nadają się do zamieszkania przez dwie wiedźmy i jednego strażnika na dole. Strażnik w razie konieczności będzie się wspinał po spuszczonym warkoczu do jednej z wieźm.
- Pociągi między miastami jeżdżą nie wiadomo, którędy i jak to się dzieje, że trafiają, to już niepojęte zupełnie, bo mają tam gigantyczną ilość torów.
- Wały Chrobrego są. Nadal. I pomimo wszystko.
- Taverna fajna jest, a najfajniejszy jest schabik po szkocku. Wcale nie w kratę...:)
- Taverna oferuje także taverna beer i ten beer jest lepszy od tych tamże oferowanych markowych. Polecamy! :)
- Groszek69 niejaki, to żaden Groszek jest, to jest cały Strączek!
- Koleżanka S. zapracowala na swoją opinię, co spotkanie potwierdziło w całej okazałości, ku uciesze i dla przestrogi tym, którzy koleżanki nie znają.
- Atrybuty Wilczego spoczywają w kieszeni mojego polarka i basta.
- Solring za to ma atrybuty z kamienia :)
- Maupa zapuszcza włosy, żeby porzucać herami.
- Zatrzaśnięcie kluczyków w samochodzie w środku nocy nie musi stanowić problemu.
- Jak również 5 osób w matizie (jest przecież jeszcze bagażnik).
- Nocne Polaków Rozmowy na trasie Szczecn - Stargard.
- Zupełnie normalny poranek, chociaż sądząc po ilości wypitego piwa, mogło być gorzej... ach, to nadmorskie powietrze ;-p
- Kawa z bananem z widokiem na zabytek i dyskusje architektoniczne.
- Pożegnania na dworcu, opóźnienia pociągów, dyskusje o obowiązkach Matki Polki. Niektórzy ludzie życie spędzają w pociągach i nie są to pracownicy kolei...:)
A potem wróciłam do domu i zostały mi wspomnienia w postaci zdjęć. Wyszły.
Z siebie też :)
Wyszperane w Sieci:
Opis u Jayin: http://jayin.blog.pl/archiwum/index.php?nid=10220889
Jayin online: http://jayin.blog.pl/
Stargard Szczeciński - miasto Jayin: http://www.stargard.pl/
Szczecin: http://www.szczecin.pl/
Szczecińska Taverna: http://www.cuttysark.pl/
#żagle: http://zagle.szanty.art.pl/
psyche
|