Rogów - Głuchów, 2.07.2006 r.

psyche.osx.pl / wyprawy

  Słoneczne zdjęcia psyche

Entuzjastyczny wstępniak psyche:

Kolejka jeździła, wiatr plątał włosy, słoneczko świeciło, ognisko było, kiełbaski super... Kolejki wąskotorowe swój urok mają. Arboretum, jak zawsze, piękne i pełne żab, a w Boston Cafe dają rewelacyjne szejki :-)

Lakoniczna relacja Wilczego:

Tym razem 4/6 załogi "Marioli" postanowiło zamienić drogi morskie na żelazne, niespecjalnie zresztą szerokie.

Kolejka kursuje w niedziele w godz. 13.00-16.00 na odcinku Rogów - Głuchów. Bilet normalny kosztuje 12 zł, chociaż może się okazać, że na początku płaci się po 8 zł, a w połowie drogi, podczas ogniska z kiełbaskami (prowiant własny, opał i kije organizatora)... okazuje się, że tak właściwie to tu, w Jeżowie, miał być koniec trasy, ale jeśli się wszyscy zrzucą na dopłatę, to jedziemy dalej.

Oczywiście wszyscy się zrzucają i jedziemy dalej do Głuchowa, z budynkiem przy torach pomalowanym w łowickie wzory. Tutaj zwiedzamy też ciekawy kościół barokowy (konduktor robi za przewodnika i opowiada o historii kolejki, kościoła i miejscowości).

W niedzielny upał wszyscy wybrali wagony "turystyczne" (z odkrytymi bokami), ale w składzie jechał też jeden wagon w pełni zabudowany, który mogłby się przydać w gorszą pogodę. Droga wiedzie przez pola, ale jest sympatyczna. Kolejka jedzie nieco szybciej, niż się spodziewałem. Po drodze cała masa ptaków drapieżnych, jeden wystartował niemal spod kół. Z okolic torów wystrzelił też jelonek, który uciekł buszować w zbożu :) Fajne miny mieli też kierowcy, którzy musieli zatrzymać się przed przejazdem, którym przecież "nic nigdy nie jeździ" (sam przed jednym nawet nie zwalniam...)

Start albo ze stacji końcowej w Rogowie, albo z terenu lokomotywowni (można pooglądać stojący tabor i przejechać się drezyną ręczną). Można tam też zostawić samochód. Bonusem może być przemiły puchaty szczeniak - my na niego natrafiliśmy, a raczej on na nas.

Dodatkowo w okolicy jest Arboretum, które można przy okazji zaliczyć. W Arboretum, nie licząc masy ciekawych drzew i innej fantazyjnej zieleniny, są oczywiście żaby. Psyche lubi żaby. Fotografować. Blond Wiedźma kocha żaby. Ja żab nie kocham, ale chciałem jedną pocałować. Nie chciała mnie. Schrzaniła do wody i schowała się wśród zielska.

Wyprawę zakończyliśmy na Piotrkowskiej - po małej dyskusji, czy wybrać Niebieskie Migdały, czy Cafe Foto, wylądowaliśmy w... Boston Cafe! Swoją drogą uczciwie polecamy wszystkie te lokalizacje :)

***
Komentator powstał, albowiem niejaka Blond Wiedźma zakrzyknęła: "Jak to? Nie można skomentować?!?" Zatem dla wszystkich tych, którzy czują potrzebę dodania czegoś od siebie...;-)
Skomentuj | Pokaż komentarze






Wyszperane w Sieci:

Fundacja Polskie Koleje Wąskotorowe: http://www.fpkw.pl/
Arboretum w Rogowie: http://arboretum.sggw.pl/
Boston Cafe: http://www.bostoncafe.pl/


psyche