BIG JUMP z GEPN, Jeziorko Mamucie koło Garwolina, 14.07.2013 r.

psyche.osx.pl / wyprawy

Cenoty Garwolińskie, czyli nurkowanie z GEPN

GEPN, czyli Grupę Eksplorującą Podwarszawskie Nurkowiska poznałam na jakimś spotkaniu środowiska nurkowego, gdzie Jakuza - zdecydowany frontman Grupy - zaprezentował zdjęcia z nurkowania w miejscach, które żeglarze nazwaliby szuwarami bagiennymi, a nurkowie mówią o tym: "nurkowanie w błocie". Jakuza opowiadał jednak tak ciekawie, że aż miało się ochotę wziąć następnym razem udział w organizowanym przez nich przedsięwzięciu.
Okazja nadarzyła się na wiosnę, kiedy to GEPN postanowiła oczyścić gliniankę we Włochach i było to bardzo przyjemne spotkanie, z dopisującą pogodą i tłumem okolicznych mieszkańców, uwieczniających na zdjęciach wyciągniętą z wody wannę i kilka potężnych opon. Dlatego jak Wilczy wspomniał o zalanej żwirowni w Garwolinie, nie wahałam się długo: ja też chcę pojechać :)
W ten oto sposób w niedzielny późny poranek zameldowaliśmy się nad Jeziorkiem Mamucim przy obwodnicy Garwolina.
Pogoda nas nie rozpieszczała: było upalnie, a zaraz potem słońce chowało się za czarnymi chmurami i natychmiast robiło się zimno. Amplituda z 10 stopni. Atmosfera mimo to sielska - plener, woda, grill, sama przyjemność :)
Nurkowanie było zorganizowane z okazji BIG JUMP, czyli europejskiej inicjatywy dla czystych rzek. Chodziło o wyrażenie swojego poparcia dla czystych rzek poprzez zanurzenie choćby dłoni w wodzie. Nurkowie poszli dalej - zanurzyli się w całości :)
"Sucha" część towarzystwa nie miała lekko - na początku drugiego nurkowania spadł rzęsisty deszcz i też nas zmoczył, żeby nie było, że nie braliśmy udziału :)
Generalnie imprezę uważam za udaną, chociaż pewnie miejscowi wędkarze myślą zupełnie inaczej ;) A jako zwieńczenie weekendu pojawiły się jagody :)

Dokarmianie lokalnej fauny Przed pierwszym nurkowaniem - ekipa zwarta i gotowa Jakuza Kuba udekorowany :) Grill cieszył się sporym zainteresowaniem :) Uwaga, tu nurek! Wstęp do nurkowania właściwego o 15.00 :) Wilczy złapał się na haczyk, sprzątanie jeziora wyszło przy okazji.

Wyszperane w Sieci:

Relacja na stronie na FB GEPN


psyche